Częste pytania

Pielęgnacja dziecka i wspieranie jego rozwoju

Rozdrażnione dziecko

Dzień dobry!

Jestem mamą bardzo niespokojnego dziecka, którego nie potrafię w żaden sposób uspokoić. Synek skończył teraz 6 miesięcy i pytam czy poleciłaby mi Pani coś co mogę kupić by mi spokojnie spał w łóżeczku (już się przewraca na brzuszek także podczas snu), coś co ewentualnie pasuje do wózka na ciepłe dni, by nie leżał tylko na piance wyścielającej wózek i pieluszce?

Dziękuję P.

 

Szanowna P.

Mogę sobie wyobrazić, jak trudna jest to sytuacja.

Na razie przesyłam Pani chociaż kilka zdań, które mam nadzieję pomogą w zrozumieniu tej sytuacji.

Już w okresie noworodkowym niektóre dzieci wciąż są niezadowolone, bardziej rozdrażnione, płaczliwe, niespokojne podczas pielęgnacji i karmienia piersią. Nie potrafią ssać z piersi i są rozproszone. Z tego powodu dziecko nie napija się do syta. Wynikiem tego jest mieszanie się świeżego i nadtrawionego mleka w żołądku, co powoduje zwiększone wzdęcia i ból brzucha u dziecka. Tym dzieciom często się odbija, są płaczliwe, przekrzywiają się i wyginają na wszystkie strony. Podobnie ze spaniem. Dziecko śpi płytko i krótko. I z tego powodu nigdy nie jest wystarczająco wypoczęte, jest niezadowolone i ciągle wymaga uwagi rodziców. Nie chce się samo bawić, pozycja na brzuchu się mu nie podoba, a podczas komunikacji jest niespokojne.

Jest to tzw. zespół nadmiernego pobudzenia, który pojawia się z różnych przyczyn. Jego źródłem może być stan zdrowia dziecka, pośpiesznego obchodzenia się z noworodkiem lub brak tlenu wewnątrz macicy przed porodem lub w czasie porodu.

Jak pomóc tym dzieciom?

Po pierwsze pomoże spokojne podejście, powolna "obsługa" i obchodzenie się z dzieckiem. Podczas odpoczynku, snu, trzymania w ramionach, bardzo pomaga becik puchowy. Otulimy dziecko pewnie becikiem i trzymamy je w lekkim skuleniu w kłębek. Taka pozycja zapewnia mu poczucie bezpieczeństwa i ciepło, które uspokaja centralny układ nerwowy, ogólne zachowanie i samopoczucie dziecka. Przy kładzeniu do łóżeczka oprócz becika używamy również puchowej poduszki.

Naprawdę, jest to godne podziwu, jak ważne dla niemowląt i małych dzieci są beciki puchowe i poduszki z pierza.

Ma to znaczenie nie tylko na ogólne uspokojenie i uwolnienie dziecka, ale również na poprawę perystaltyki jelit i spokojny sen.

Ewa K.

Odchylanie główki

Droga Pani Evo,

dziękuję bardzo za kursy wideo. Na następne części nie mogę się już doczekać... każda chwila, którą  dajemy naszej małej wraca do nas w postaci jej uśmiechu, czystego i szczerego. Wierzę, że dzięki Pani radom tych uśmiechów jest dużo więcej, a w połączeniu z naszą miłością mamy w domu po prostu zadowolone dzieciątko.

Także moje pełne zaufanie dla Pani i z pewnością kupię dalsze kursy.

Córeczka ma około 5,5 m-cy i już 2-3 tygodnie sama przewraca się na brzuszek. W tej pozycji jest w stanie wytrzymać dość długo. Próbuje podnieść się na rączkach i zaobserwowałam dość nienaturalne kiwanie i odchylanie główki do tyłu. Dotychczas myślałam, że to nic takiego, ale im dłużej to obserwuję dochodzę do wniosku, że to nie jest dobre, że może sobie zrobić krzywdę, ale nie wiem, jak mogłabym jej pomóc, aby przestała. Dlatego kieruję prośbę do Pani, wiele razy znalazłam odpowiedź w Pani książkach i filmach. Niestety na tą konkretną rzecz nie znalazłam i mam nadzieję, że mi Pani pomoże.

Z góry dziękuję, H.

 

Droga H.

Bardzo dziękuję za miłą wiadomość.

Aby dziecko nie odchylało główki trzeba mu zaoferować następujące warunki:

  • Odpoczywać i spać miałoby na beciku i poduszce puchowej, aby równomiernie rozłożyło wagę ciała i zyskało stabilność.
  • częste rozbieranie dziecka do naga lub przynajmniej z pieluch pomoże mu podnosić kończyny nad ciało i w ten sposób wzmacniać ważne mięśnie.
  • Stymulować stabilność córki w pozycji leżącej na plecach, na twardej powierzchni przy nacisku na klatkę piersiową, aby uświadomiła sobie punkt ciężkości między łopatkami.
  • Obracanie niemowlęcia  z pleców na brzuch i z powrotem, przetoczeniem przez bok i boczne podniesienie z naszym słownym komentarzem i aktywnym  udziałem dziecka, dzięki czemu prawidłowy sposób obrotu zapisze się w jego pamięci.
  • Branie dziecka w ramiona zasadniczo z pozycji na brzuszku, powoli i z zabawką w rękach dziecka, dzięki czemu  ma szansę zoorientować się w naturalnym i prawidłowym sposobie podnoszenia z położa. Zabawka w rękach zachęca do spojrzenia w dół i na podparcie się rączkami, a tym samym zaangażowanie mięśni szyi, między łopatkami  i brzucha.
  • Częste trzymanie dziecka w pozycji kangurka i konika, powolne postępowanie z dzieckiem, aby wzmacniało mięśnie posturalne, nadążało obserwować to co się wokół dzieje, a tym samym rozwijało umiejętności orientacyjne.
  • Układanie dziecka na brzuch, albo z pozycji na plecach poprzez stymulację na boku, lub bezpośrednio z ramion, z pozycji konika. Obie wersje prowadzą dziecko do obrotu na brzuch z użyciem mięśni brzucha.
  • Pozycję na brzuchu ćwiczymy zasadniczo bez pieluchy i na antypoślizgowym podłożu, tak aby dziecko mogło zaangażować ważne mięśnie brzucha i znalazło odpowiednie punkty podparcia, którymi są do 3 m-ca życia - spojenie łonowe i  wewnętrzna strona łokci, a  do 6 m-ca życia uda, tuż powyżej kolan i rozwinięte dłonie wyciągniętych ramion.

Wszystkie te informacje znajdzie Pani w 4 lekcji on-line kursu „Rozwijaj się maluszku...“

Wszystkiego dobrego życzę,

Eva K

Odchylanie głowy w pozycji kangura

Witam Pani Evo, chciałbym się zapytać o pozycję kangura dla 4-miesięcznego dziecka. Mój syn ma 7,5 kg więc pozycja kangura jest dla nas łatwiejsza niż pozycja kłębuszka. W kangurze lubi obserwować co się dzieje wokół niego, zwłaszcza uśmiecha się do siebie w lustrze. Często jednak odchyla główkę i uderza sobą, więc przy jego wadze jest czasami trudno go powstrzymać. Pomagam sobie dając dłoń pod pupę i utrzymując kąt 45 stopni od ciała. Dziękuję za radę.

Eva Kiedroňová: Aby syn nie odchylał głowy w ten sposób proszę dawać mu do rąk ciekawe zabawki i inne przedmioty, które będą go przyciągały i będzie je wkładał do buzi, nie tylko by mógł je zbadać, ale także wzmocnić struny głosowe.

JAK ROZWIJAĆ MOWĘ U BLIŹNIAKÓW?

Mama pisze: nasze dzieci mówią dość mało, w porównianiu do rówieśników. Zapewne wynika to z faktu, że przede wszystkim rozmawiają ze sobą, używając własnego „języka”. Rodzina angażuje się w komunikację z dziećmi, ale szukam sposobów jak im pomóc, może za pomocą jakiś płyt CD czy DVD, proszę o radę i dziękuję za odpowiedź, V.

Eva Kiedroňová: Jeśli będzie Pani systematycznie komentować wszystko co dzieci widzą, słyszą, robią, jedzą itp., używając prostych, krótkich zdań wtedy jest duża szansa, że się rozmówią. W rozwoju mowy pomagają ćwiczenia taneczne i towarzyszące im piosenki i wiersze. Ważne by śpiewały powoli, spokojnie i dobrze artykułowały głoski. Pomóc także może gimnastyka narządów mowy. Proszę zachęcić bliźniaki do różnych zabaw z aparatem mowy np: samochód - brrr, konik - tltltl, wiejący wiatr - fuuu, oblizywanie warg, itd. Jeśli dzieci chcą coś powiedzieć, proszę za nimi wyraźnie powtarzać np: Jest to piesek? Robi hau hau", etc.

Czemu nie przyśpieszać nauki siadania u dziecka?

Napisała do nas jedna Pani, której teściowa wciąż chce przyśpieszyć rozwój swojej 5-miesięcznej wnuczki. Co na to Eva Kiedroňová?

EK: Dopiero po wystarczającym wzmocnieniu mięśni postawy, koordynacji ruchowej, równowagi i umiejętności orientacji poprzez wspinaczkę dziecko samo wykaże chęć siadania. Jeśli będziemy je wyręczać przedwcześnie, straci kilka wcześniejszych faz prowadzących do tej pozycji a tym sposobem możliwość pełnego rozwoju i kupę frajdy

POMOC Z RACZKOWANIEM

Dzień dobry chciałam zapytać jak pomóc synowi z raczkowaniem? Ma już 10 miesięcy i wciąż mu się nie chce, dziękuję.

Eva Kiedroňová: Bardzo ważne jest dziecko nie sadzać, nie stawiać na nóżki i nie nosić w wiszącej pozycji. Proszę nosić dziecko zasadniczo w pozycji kangurka, czyli twarzą w dół – jedną rękę damy pod brzuszek, pupę dziecka oprzemy o nasze piersi, a drugą ręką pod udami dziecka, które należy ustawić do ok. 90 stopni. Idealne jest, gdy dziecko ma coś w dłoniach. Z podłoża podnosimy je zasadniczo z pozycji na brzuszku w ten sposób, że złapiemy je szeroko wokół pasa i podniesiemy go nad podłoże tak wysoko, aby się mogło o nią oprzeć dłońmi wyprostowanych ramion i kolanami. Dopiero jak to się stanie można dziecko podnieść. W podobny sposób proszę dziecko także układać – twarzą w dół. Najpierw rękoma i kolanami do podłoża, wytrzymać, trochę je pohuśtać i pobudzać – „oprzyj się na kolankach”, itp. Różne dalsze sposoby stymulacji znajdzie Pani w książce bądź w kursach on-line „Rozwijaj się maluszku…”.

Pomoc z chodzeniem

"Dzień dobry, pani Kiedroňová, słyszałam, że gdy dziecko uczy się chodzić nie powinno się go trzymać  za ręce, że miałoby się rozwijać w swoim tempie. Ile jest w tym prawdy i co się może stać kiedy jednak będziemy małą prowadzać w ten sposób?"  K.

EK: Najlepszym dowodem, że dziecko jest już przygotowane do chodzenia jest to, że jest w stanie unieść się z brzucha na ręce i nogi, a następnie przez pozycję rycerza do pozycji stojącej, obchodzi meble z boku, przodem i wreszcie jest w stanie puścić się i iść samo. Jest to podobnie jak przy nauce pływania. Idealnie jest, aby nauczyć dziecko pływać w momencie kiedy się już nie boi się wody, będzie miało wyczucie otoczenia, nauczy się puszczać w pozycji na plecach i brzuchu i oddychać we wodzie. Tak przygotowane dzieci są w stanie nie tylko nauczyć się chodzić i pływać, ale przede wszystkim nauczą się tego we właściwy sposób. Gdy dziecku zaoferujemy pomoc w tak ważnej umiejętności, to nie mają pojęcia jak mogą się tego nauczyć samodzielnie. Liczą tylko na naszą pomoc, a sami leniuchują. W tym przypadku, nie mogą stopniowo się rozwijać pod względem równowagi, koordynacji ruchów, umiejętności orientacji ani wytrzymałości mięśni posturalnych. Istnieje niebezpieczeństwo, że dziecko w końcu nauczy się chodzić, ale w nieodpowiedni sposób. Zamiast tego by im ta naturalna aktywność ruchowa pomagała w rozwoju – może powodować komplikacje.

Jak pomóc z przewrotem na brzuszek?

Dzień dobry, syn ma 5,5 m-ca i nie chce się przewracać na brzuszek. Poza tym jest bardzo energiczny, zaczyna się podnosić na wyprostowanych rączkach, a przez to, że staram się dotrzymywać pani zasady manipulacji ruchowej z niemowlętami, nie udaje się mu samemu przewrócić na brzuszek (jedynie dotoczyć, kiedy mu w tym pomogę). Mogłaby Pani przepisać jakieś ćwiczenie, które mogłabym stosować w domu, abym mu z tym pomogła? Dziękuję, M.

Droga M,
podczas ćwiczenia polecam syna rozebrać do naga. W pierwszej kolejności może pani podłożyć mu rękę na obszar piersi i żołądka i nakłaniać go drugą ręką do podnoszenia wszystkich kończyn. Następnie proszę powoli trzymając zabawkę w ręce przechylać głowę na bok i zachęcać go do obrotu na bok, przy czym ale nie może się przegiąć do tyłu.  Kolejno może go pani skłaniać do powrotu na pozycję na plecach. Podobnie robimy na drugą stronę. Po tej stymulacji 3x w jedną i 3x w drugą stronę proszę zainicjować całkowity obrót na brzuszek. Podobnie można go motywować do obracania poprzez podniesienie nóżki. Na ten temat przygotowaliśmy również bardzo lubiane przez rodziców kursy on-line, które krok po kroku poprowadzą panią podobnymi sytuacjami. Z pozytywnych reakcji rodziców jestem przekonana, że pani bardzo pomogą. Znajdzie je pani na naszej stronie w sekcji: Internetowe kursy wideo.

Sposoby na czkawkę

Dzień dobry. Czy są jakieś sposoby, aby pomóc noworodkowi z czkawką bądź dziecko musi samo sobie poradzić? Dziękuję za odpowiedz.

Eva Kiedroňová: Z czkawką pomoże pani dziecku najlepiej nosząc je w pozycji kangurka i konika, przy których mu nie tylko można pomasować brzuszek, ale także zaangażować mięśnie brzuszka i przeponę.

Budzić do karmienia czy nie budzić?

Dzień dobry, może mieć córka problemy z zasypianiem, ponieważ ją budzę na karmienie co 2 godz. (w ciągu dnia, w nocy pozwalam jej spać)?

Eva Kiedroňová: Polecam nie budzić dziecka do karmienia bez powodu. Aby dziecko mogło się dobrze rozwijać i przybierać na wadze musi w pierwszej kolejności dobrze się wyspać. Kiedy będzie dobrze i do syta wyspane wtedy automatycznie zacznie lepiej współpracować w ciągu dnia, w trakcie karmienia i podczas zajęć.

Smoczek?

Dzień dobry Pani Evo, mam 15-tygodniową córkę i ok. 2 tyg. wcześniej odkryła ssanie palca. Dotąd obywało się bez smoczka, ale teraz, by zabronić temu nawykowi, staram się jej podawać smoczek. Zastanawiam się czy jest to dobre podejście albo mam zostawić ją by ssała paluszki?  Dziękuję za odpowiedz. Michaela

Eva Kiedroňová: Podawanie dziecku smoczka w razie potrzeby jest dużo lepszym rozwiązaniem niż przyzwolenie na wytworzenie u dziecka nieszczęśliwego nawyku ssania palca. Tego typu niewłaściwym nawykom można zapobiegać aktywizacją dziecka w ciągu dnia, a także wkładaniem mu do rąk prostych, lekkich grzechotek. To wszystko pomoże dziecku, by lepiej spało. Smoczek można podawać dziecku najlepiej w celu uspokojenia przed snem. Regularne ruchy buzi podczas ssania w regularnym rytmie, harmonizują również oddech i uwalniają napięcie, i bóle brzuszka u dziecka. Czasem też pomaga na czkawkę. Po uspokojeniu i zaśnięciu dziecka smoczek delikatnie wyciągamy z ust, płuczemy i chowamy. Zdecydowanie go nie nadużywajmy.

Jak motywować do pozycji na brzuszku?

Dzień dobry, nie mamy już noworodka, ale półroczną córkę. Od dzieciństwa jest z niej dość niespokojne dziecko, potrzebuje dużo uwagi, a zwłaszcza noszenia i to najczęściej przez mnie. W ostatnim czasie, około miesiąca nie podoba się je bardzo, kiedy położę ją na brzuch, od razu płacze i nie udaje się ją zmotywować nawet przy pomocy zabawek. Czuję w tym trochę moją winę, dlatego że ją ciągle noszę, a potem nie ma siły i chęci na nic innego… Proszę o radę i życzę miłego dnia. Teresa

Eva Kiedroňová: Proponuję nosić małą po ściągnięciu pieluch lub rozebraną do naga w pozycji kangurka i konika z zabawką w rączkach. Ilekroć zabawka spadnie zrobić: "BAAC zabawka spadła, podnieś ją", proszę zachęcić ją do podniesienia i obniżyć się tak by mogła sama to zrobić opierając rączki i kolana w ten sposób, by najpierw zabawkę dotknęła, a następnie ją złapała. To ćwiczenie proszę powtarzać tak często jak się da i to 100 razy za dzień. W każdej chwili w ciągu dnia. W tym momencie proszę ją zawsze kłaść z podłożeniem brzuszka dłonią. Kiedy będzie zmęczona proszę ją przewrócić na plecy i zachęcać do podnoszenia wszystkich kończyn nad podłoże do zabawek i piłki. Po jakimś czasie zachęcimy ją do obrotu na bok i bocznego podniesienia. W ten sposób najlepiej wzmocni mięśnie brzucha. Wierzę, że kiedy będzie pani z nią w ten sposób pracować zacznie lubić pozycję na brzuchu. Niedawno wyszły internetowe wideo kursy „Rozwijaj się maluszku…”, gdzie to wszystko jest dokładnie pokazane.  

Stojak z zabawkami kontra mata edukacyjna

Witam, chciałbym zapytać o pani opinię w kwestii mat edukacyjnych. Moja córka używała matę z naszytymi łatkami, a zabawki i grzechotki rozłożyłam wokół niej. Przyjaciółka zdziwiła się, czemu nie kupię maty wraz z stojakiem z zabawkami, która to podobno lepiej rozwija umiejętności psychoruchowe dziecka. Nie sądzę by tak było, co pani na to?

Eva Kiedroňová: Każda ma swoje zastosowanie. Stojak z zabawkami jest idealny do użycia u leżących dzieci od 2 m-ca życia, które można po prostu położyć na kocu edukacyjnym. Obrazki na macie natomiast lepiej obserwować w pozycji na brzuchu, którą nie polecam ćwiczyć na śliskim podłożu, a na pewno nie w czasie, kiedy dziecko jest w pieluszkach. Śliska mata nie pozwala dziecku oprzeć się i w prawidłowy sposób ćwiczyć podnoszenie się. Pieluchy mu podnoszą biodra nad podkładkę, środek ciężkości przenosi się na brzuch i klatkę piersiową, zmuszając je do odchylania główki. Polecam zatem matę edukacyjną używać do monitorowania obrazu z pozycji na brzuszku, ale przy podparciu jedną dłonią brzuszka dziecka, a drugą dłonią ciśniemy uda i pupę dziecka do podłoża. Żywe prezentacje można znaleźć w internetowym kursie „Czułe ramiona rodziców. Pozycję na brzuszku trenujemy zasadniczo z rozebranym do naga dzieckiem i na antypoślizgowej macie.

Używanie piłki na stojaku z zabawkami

Witam Pani Ewo,

Jeden raz w programie „Sama w domu” widziałam, jak pokazuje pani zastosowanie piłki przyczepionej do stojaka z zabawkami. Nie mogłam jej znaleźć w waszym e-shopie, ale w innych sklepach również. Proszę mi napisać, gdzie mogę taką piłkę zakupić.

Dziękuję bardzo K.

 

Droga K.

Ta piłka to tzw. overball i jest w naszym e-shopie tutaj: http://www.kennyshop.cz/softgym-overball-25-cm-p-44.html

Piłka jest przywiązana do stojaka zwyczajną, cienką gumką z galanterii, tak by była 3 cm nad brzuchem dziecka.

Pozdrawiam, Eva Kiedroňová

PROBLEMY Z SIEDZENIEM

Dzień dobry, mam prośbę o radę w kwestii mojej 10-miesięcznej córki.

Moja córka nie siada. Raczkuje i od razu chce wstać i chodzić. Kiedy ją posadzę z nogami z przodu (co nie robię często) nie podoba się jej to i upada. Usiądzie na pięty, ale nie jest przy tym stabilna. Kiedy wstaje robi to sposobem na narciarza, nie przez rycerza. Dzisiaj byliśmy na rehabilitacji, ale nie zgadzam się z opinią, którą nam wystawili i czuję, że coś jest nie tak w związku z jej psychoruchowym rozwojem. Dlatego piszę do Pani. Córka jest aktywnym dzieckiem, ma starszego brata, któremu prawdopodobnie chce dorównać, nie chciałabym to jednak lekceważyć. Czy mam ją wsadzać do krzesełka na karmienie czy inaczej sadzać i mimo iż stawia opór? Z góry dziękuję za odpowiedz, B

Miła pani B.

Z tego co Pani pisze podejrzewam, że córeczka jest bardzo zainspirowana starszym bratem i nie ma czasu siedzieć i rozwijać stabilizację w tej pozycji.

Tej czynności nauczy się na pewno, więc proszę się nie stresować. W życiu nasiedzi się jeszcze ho ho, więcej niż dość.

Co jest w tym momencie ważne to by dobrze opanowała koordynację w trakcie raczkowania, a z tym (jak wynika z listu) radzi sobie wyśmienicie.

To że u przeszkód staje na palcach jest w zasadzie tymczasowe. Można jej pomóc z wstawaniem przez rycerza przy niskich przeszkodach (przy pani ciele, torbie, wielkiej maskotce, niskim łóżku, materacu) lub podczas chodzenia po schodach (najlepsze są drewniane schody lub schody z dywanem, ale jakiekolwiek są dobre). Najlepiej by była naga, wtedy będzie pracować z całym ciałem.

Proszę ją sadzać do krzesełka, ale tylko podczas karmienia, w innych przypadkach nie ma potrzeby jej zmuszać.

Pozdrawiam, Eva,K.

Spłaszczona główka

Mamy 8-m-cznego chłopca, który ma spłaszczoną główkę. Od około 3 m-ca zaczęliśmy obserwować, że ma zleżałą główkę na lewej stronie. Prawdą jest, że tą właśnie stronę preferował do spania. Automatycznie zareagowaliśmy i zaczęliśmy podkładać mu pieluszkę zwiniętą w wałeczek pod głowę, tak by ją wyrównał, aktywizowaliśmy go z prawej strony zabawkami, etc. Nie chciał nam jednak spać na zwiniętych pieluszkach i dopiero gdy kupiliśmy specjalną poduszkę firmy Candide udało się nam osiągnąć ten efekt, że spał równo, ale tylko do 6 m-ca, kiedy to zaczęła mu przeszkadzać.

Spłaszczenie przesunęło się na tył główki, ale podczas kontroli nam lekarka oświadczyła, że główka dorośnie i że nie musimy się przejmować (nie chodziliśmy na żadne ćwiczenie, dostaliśmy tylko wskazówki jak dziecko stymulować na prawą stronę).

Syn się urodził 3 tygodnie przed terminem, obraca się na brzuszek od 6 m-ca i tam też spędza większość czasu, stara się spać na boku (ale to mu na razie jeszcze nie wychodzi). O pani książkach dowiedziałam się niestety dość późno, tj. w czasie kiedy już był problem z główką.

Chciałabym się spytać czy poleca mi pani kupno poduszeczki puchowej (60x40) z kennyshopu?

Syn śpi w łóżeczku z materacem kokosowo- piankowym, pod niego wkładam kołderkę z poliestrowego włókna hollow i pieluszkę,  na sobie ma również podobną kołdrę.

Kolejne pytanie jest o to czy poduszka nie uszkodzi synkowi kręgosłupa (ogólnie poleca się poduszkę aż od 1 roku) czy nie jest alergiczna? Mój mąż ma alergię na pierze i chciałabym uniknąć ewentualnych problemów.

Z góry dziękuję za odpowiedz i pozdrawiam , K.

 

Miła pani K.

Idealnym rozwiązaniem na prewencję spłaszczenia główki jest pierzowa poduszka i becik, na który układamy dziecko od urodzenia do 5,6 m-ca życia.

Na beciku i poduszce się dziecko zapadnie ciężarem ciała na pewne, proste podłoże, co jest bardzo ważne dla poprawnego rozwoju kręgosłupa.

Pierze się posunie na boki i lekko pod główkę.

Nastąpi rozciągniecie mięśni szyi, a przy tym wytworzą się główce i ciałku przyjemne i komfortowe środowisko.

W taki sposób wytworzą się swoiste ograniczniki, które pozwolą dziecku odpoczywać w stabilnej pozycji (takiej w jakiej je rodzice zostawili).

Dlatego jest bardzo ważne układać dziecko od narodzenia wzdłuż osi tułowia.

Poduszkę można używać przez całe życie. Na pewno jest wskazane go małemu zakupić.

Alergia na czyste pierze jest bardzo rzadka. Ludzie są zazwyczaj alergiczni na roztocza, które znajdują się w nieutrzymywanym, przepoconym i niewietrzonych warunkach.

Problemy z leżeniem na brzuszku

Moja córka ma 4 miesiące i przy położeniu na brzuszek, na przedramiona, nie chce współpracować. Kiedy trzymam jej ramiona przy sobie, ładnie się obraca na wszystkie strony, ale jak tylko ją puszczę, rozłoży ręce na boki, położy się na podłoże, zacznie podnosić pupę i wygląda jakby pływała i obraca się dookoła.

Teraz była 14 dni chora, więc nie trenowaliśmy pozycji na brzuszku i mam wrażenie, że przez czas choroby jakby zapomniała co się nauczyliśmy wcześniej.

Kiedy wczoraj była na kontroli i doktorka ją pociągnęła za rączki w pozycji na brzuchu nie miała ochoty podnieść głowę.  Niemalże od urodzenia ją noszę w pozycjach które Pani proponuje w książkach (kłębuszek, na kangurka, w nich trzyma głowę bardzo ładnie i rozgląda się dookoła. Niedawno zaczęła się również podnosić w pozycji na plecach w ten sposób, że się podeprze na rękach i nogach i wygnie się w górę. Następnie stara się obrórcić na bok, ale odchyla przy tym głowę do tyłu (nie trzyma osi). Proszę o radę jak dalej pracować z córką, aby wszystko było dobrze.

Jeszcze zapomniałam wspomnieć, że bardzo często trzymam małą na kolanach ze względu na częste ulewanie. Może to mieć jakiś wpływ na jej rozwój? Z góry dziękuję., D.

Miła pani D.,

Z tego co pani pisze podejrzewam, że córka ma słaby brzuszek, które potrzebuje najpierw wzmocnić za pomocą gier w pozycji na plecach i na boku, które to będą ją stymulować do podnoszenia kończyn i machania nimi nad ciałkiem. W tym wieku dość łatwo wzmocni brzuszek, kiedy tylko będzie mogła w ciągu dnia poruszać się bez pieluszki i dowie się jak ma swoje mięśnie wykorzystywać.

Pani pomoc będzie polegała na odpowiedniej manipulacji ruchowej i grach z córką w ciągu dnia, a mianowicie:

  1. Położymy dziecko na plecy, rozbierzemy ją ze spodenek, pieluszki i skarpetek. Możliwe, że zauważy pani, że od razu zacznie częściej podnosić nogi nad brzuszek, który w ten sposób naturalnie się wzmacnia.
  2. Położymy małej dłoń na brzuszek i klatkę piersiową i lekko ją przyciśniemy do podłoża. Zbytnio się nad nią nie nakłaniajmy, nasza głowa miałaby być nad jej kolanami, tak by była zmuszona popatrzeć na nóżki i w ten sposób rozciągnąć szyję.
  3. Rozmawiamy z nią i w drugiej ręce trzymamy zabawkę 10-15 cm nad jej brzuszkiem, tak by mogła ją złapać. Kierujemy zabawkę w kierunku kolan, a za chwilę ją wkładamy do rączek dziecka.
  4. Podrapiemy ją delikatnie po bokach, tak by ponownie sprowokować ją do podniesienia kończyn i wzmocnienia brzuszka.
  5. W momencie kiedy ma wszystkie kończyny w górze swoją głową i zabawką prowokujemy ją do obrotu ciała. Na boku nie możemy dopuścić do wyginania główki, zabawką pobudzamy do spojrzeń w dół, w stronę kolan.
  6. Następnie obrócimy ją na bok i brzuch (naprzemiennie) tak by się opierała o ramię i biodro, wokół którego się obracała, a także kolano wykroczonej nogi. Możemy jej pomóc lekkim naciskiem na biodro i udo tej nóżki. Wciąż ją motywujemy do złapania zabawki na poziomie brzuszka, tak by musiała się lekko pochylić do pozycji kłębuszka.
  7. Zabawką ją nakłaniamy do ponownego obrotu na plecy i podniesienia kończyn. Wszystko powtarzamy przynajmniej 3 razy na jeden i drugi bok.
  8. Dopiero po tym ją przetoczymy brzuszkiem na naszą dłoń (grzbiet ręki się opiera o podłoże). Zabawkę przesuniemy pod jej brodę, a bokiem dłoni ciśniemy pod jej kolana i uda.
  9. Po chwili ją podniesiemy z zabawką w rękach do pozycji kangurka i konika. W tych pozycjach nakłaniamy ją by patrzyła w dół bądz na zabawkę w naszych rękach.

Córeczka się wzmocni i uzyska wyobrażenie o poprawnym włączeniu brzucha i sposobie obracania się tak, że wkrótce zacznie sobie sama z tym radzić. Idealnym rozwiązaniem byłoby się skontaktować z poradnią psychoruchowego rozwoju, które mamy w naszych centrach Baby Clubu Kenny.

Pomocą będzie również kurs wideo: „Rozwijaj się maluszku“, gdzie te ćwiczenia są dokładnie wytłumaczone i pokazane.

Pozdrawiam EK

Bóle brzuszka 2

Dzień dobry

proszę o radę w kwestii usypiania 2 miesięcznego chłopczyka. Po każdym karmieniu cierpi na wzdęcia, płacze po każdym jedzeniu – wierci się strasznie i kopie nóżkami.

Nie wiem jak go nauczyć spać samemu w łóżeczku. To co teraz stosujemy to trzymanie za rączkę i przytulenie z nami w łóżku. Kiedy mały uśnie, ja również często śpię i tylko się budzimy na kolejne karmienie. Nie wiem czy się to poprawi po 3 m-cu, kiedy to wszyscy twierdzą, że wzdęcia ustaną. Przed miesiącem kupiłam sobie pierwszą część pani książki, a teraz drugą i dopiero sobie uświadamiam, jak ważny wpływ na dziecko ma poprawne trzymanie i noszenie małego. Pozycję tygryska wykorzystuję do odbicia po jedzeniu dlatego, że mały po kilku minutach na brzuszku płacze i wścieka się, ale tylko po karmieniu.

Proszę o radę w kwestii usypiania. Dziękuję bardzo i pozdrawiam, T.

 

Potrafię sobie wyobrazić jak cała ta sytuacja panią stresuje.

Bardzo polecam synka przed karmieniem zawsze rozebrać z pieluszek i pozwolić mu na swobodne poruszanie nóżkami, w ten sposób sobie aktywnie rozgrzeje układ trawienny i gazy łatwiej się uwolnią.

Podnoszenie nóżek i kopanie może pani pobudzić drapaniem brzuszka po bokach.

Następnie proszę małego ponosić nagiego w pozycji kangurka na zmianę na lewej i prawej ręce i pohuśtać w pozycji konika, a następnie na prawej i lewej ręce.

W tych pozycjach nie tylko mu pomasujemy brzuszek, ale także wspomożemy pracę jelit, dziecko zmęczymy i uspokoimy.

Karmimy zasadniczo zawsze po takiej stymulacji.

Podczas karmienia położymy dziecko na becik puchowy, aby się czuł przyjemnie, bezpiecznie i w cieple i mógł całą energię przeznaczyć na ssanie.

Hartowanie dzieci

Dzień dobry Pani Evo!

 

Mam pytanie dotyczące hartowania dzieci. Wiem, że z tym tematem miała Pani już do czynienia, dlatego interesuje mnie jak to dobrze zrobić.

Uczęszczamy na lekcje pływania dla niemowląt, ale z chęcią zaczęłabym swoje dzieci regularnie hartować. W jaki sposób robić to prawidłowo?

Nie chciałabym by przy okazji się rozchorowały z powodu mojego błędnego podejścia do tematu. I tak często mają katar, kaszel i to właśnie jest jeden z powodów, dla których chciałabym im naturalnie poprawić odporność organizmu poprzez hartowanie (syn ma 4 lata).

Z góry dziękuję za odpowiedz,

pozdrawiam i życzę Pani miłego dnia, K

 

Dzień dobry pani K.

Hartować można zarówno psychicznie jak i fizycznie i to na różne sposoby.

W tym temacie możnaby napisać ciekawą książkę (możliwe, że to się niebawem stanie). W warunkach domowych dobrze jest pozwolić dziecku przebywać nago, poranną higienę wykonywać letnią wodą, codzienną kąpiel również w letniej wodzie, a ostatni prysznic troszkę zimniejszą wodą. Wszystko oferujemy formą zabawy, bez wymuszania.

Bardzo ważne jest, aby w domu regularnie wietrzyć oraz spać w chłodniejszym i przewietrzonym pomieszczeniu. W ciągu dnia należy pozwolić dzieciom w jak największym stopniu przebywać i ćwiczyć na świeżym powietrzu, jeśli to możliwe w każdych warunkach pogodowych (z wyjątkiem silnego wiatru, deszczu lub ostrego słońca, około dwie godziny po południu). Bardzo ważne jest, aby przyzwyczajać dzieci od urodzenia do regularnych ćwiczeń przy pracy lub sporcie - dla zdrowia i przyjemności, a najlepiej na przykładzie rodziców. 

Na zewnątrz polecam dzieci ubierać zgodnie z aktywnością, którą planujemy. Jeśli dziecko będzie siedziało w wózku, najlepiej ubrać je podobnie jak siebie i dla przypadku wziąść dodatkowy sweterek lub kurtkę. Kiedy dzieci zamierzają biegać, skakać, podnosić się, wspinać lub bawić z piłką, najlepiej ubrać dziecko o warstwę mniej niż siebie. Przy hartowaniu lepiej gdy jest nam raczej troszkę chłodniej niż  za ciepło. Jeśli ma Pani obawy, albo organizm nie jest przyzwyczajony do tego uczucia, najlepiej zaczynać krótszymi chwilami i stopniowo je przedłużać.

Serdecznie pozdrawiam, Eva.K.

Raczkowanie

Dzień dobry,

zwracam się do pani z prośbą o opinię w kwestii rozwoju psychoruchowego mojej córki Lucynki (10 miesięcy), ponieważ nie jestem zupełnie pewna, czy idzie w dobrym kierunku i potrzebuję porady.

Dobrze znam pani książki: „Czułe ramiona rodziców” i „Rozwijaj się maluszku”, które z powodzeniem wykorzystuję podczas pielęgnacji obojga moich dzieci.

Lucynka na początku rozwija się bardzo prawidłowo. Miała 2 m-ce i ładnie się wspierała na brzuszku, w 4 miesiącu przetoczyła się sama na brzuszek, od  5 miesiąca pozycja na brzuszku jest jej ulubioną. Teraz zaczyna już wstawać, ale nie raczkuje. Raczej wybiera pełzanie na brzuszku (już od 7 m-ca) i to w ten sposób, że jedną ręką się przyciąga się do przodu. Na kolana się dostaje z pozycji na brzuszku i wspierając na wyciągniętych rękach, ale kiedy mogłaby zacząć raczkować upada na brzuch i zaczyna pełzać tam gdzie potrzebuje.

Teraz jesteśmy w fazie kiedy to z klęku się z naszą pomocą zaczyna stawiać (przyciągnięciem za ręce). Niestety z pozycją „rycerza” również sobie nie radzi. Z siedzeniem sobie także nie radzi, poza bocznym siedzeniem. Najczęściej siada w ten sposób, że podczas klęku usiądzie na pięty…

Mogłaby mi pani jakoś poradzić w kwestii raczkowania, wiem że jest to dla rozwoju dziecka bardzo ważne i nie chciałabym, żeby to zupełnie przeskoczyła. Jak pani myśli – z czego to wynika?

Chcę jeszcze zaznaczyć, że od początku się staram, aby córeczka była jak najczęściej ubrana swobodnie, by mogła się bez ograniczeń poruszać po ziemi.

Z góry dziękuję za odpowiedz i pozdrawiam, I.

 

Miła pani I,

Bardzo dziękuję za miły list, z którego czuję jak fajną mamą pani jest.

Na ten list mogłabym odpowiadać bardzo długo, ta pisemna forma ogranicza trochę komunikację, a także jest czasochłonna.

Codziennie odpowiadam na wiele pytań. Postaram się jednak streścić najważniejsze punkty.

Według opisu podejrzewam, że jest bardzo możliwe, że córka ma słaby brzuszek. Dlatego się czuje podczas pełzania pewniejsza siebie.

Dzięki pani mądrości i tego, że ją pani nie sadza na siłę i nie stawia, że może się poruszać bez ubrania, a również, dzięki temu, że ma pani bystrą dziewczynkę i że próbuje klęczeć i huśtać się w tej pozycji.

Ma już tendencję wstawać poprzez przyciąganie, co mi podpowiada, że bez problemów będzie raczkować. Najważniejsze jest teraz dać jej czas i pozwolić jej stawiać się wyłącznie u niskich przeszkód – pudła, torby, pani ud, niskiego stołeczka itp.

Przy niskich przeszkodach nauczy się wstawać przez pozycję „rycerza” w najlepszy sposób.

Z całego serca życzę pani przyjemne i piękne dni spędzone z dziećmi, Eva.K.

 

KŁAŚĆ NA BRZUSZEK CZY NIE?

Wszędzie pani pisze, jak ważne jest by dziecko nie sadzać dopóki ono samo tego nie zrobi, ale czy ta sama zasada nie miałaby obowiązywać z kładzeniem na brzuch dopóki dziecko samo się nie obróci?

Ponieważ nie orientowałąm się w temacie córkę na brzuszek nie układałam, nie chciała tam być, ale w 4 miesiącu obróciła się sama i od tej pory jest na brzuszku cały czas. Proszę o komentarz, dlaczego z wszystkim się czeka dopóki dziecko nie zrobi to samo, ale na brzuszek je kładziemy bez czekania?
Życzę miłego dnia, K.

EK:
Dziękuję za miły list.

Pocieszył mnie bardzo ponieważ pani uwaga, że z samotną pozycją na brzuszku nie należy się spieszyć poprzez intensywne ćwiczenia - jest poprawny.

Najgorsze jest kiedy rodzice przewracają dziecko do tej pozycji bez przygotowania i to jeszcze w pieluszce i ubraniu.

Prędzej czy później każde zdrowe dziecko samo się obróci na brzuch, ale to nie znaczy, że mielibyśmy zrezygnować z odpowiedniego przygotowania, które może mu pomóc wzmocnić mięśnie i w późniejszym czasie łatwiej opanować tą umiejętność.

Przygotowanie polega na odpowiedniej stymulacji mięśni postawy i brzucha w pozycji na plecach, bądź ramion. Najważniejsze jest zaoferowanie dziecku odpowiednich warunków do odpoczynku w pozycji na plecach i podczas dziennych aktywności, do których najlepiej je rozbierać do naga, aby mogło do woli podnosić kończyny nad podłoże.

Dobrym przygotowaniem do tej pozycji będą także gry na boku, a także podnoszenie i kładzenie poprzez tzw. napakowanie.

Do samej pozycji na brzuszku w doskonały sposób przygotowuje także noszenie w pozycji kangurka i tygryska.

Eva.K.

Rozdrażnione dziecko

Dzień dobry,

 

Moje dziecko jest rozdrażnione i nie potrafię je w żaden sposób uspokoić. Ma dopiero 6 miesięcy. Prosze o radę, co mogłabym kupić aby lepiej spał (przewraca się już na brzuszek i podczas spania) i ewentualnie co mogę dać do wózka w ciepłe dni, by nie leżał na samej podkładce i pieluszce?

Dziękuję, P.

 

Potrafię sobie wyobraźić, w jak ciężkiej sytuacji się pani znajduje. Posyłam przynajmniej kilka zdań, które mam nadzieję, pomogą bardziej zrozumieć położenie dziecka i pomoc mu.

Niektóre dzieci są już w bardzo wczesnym wieku wciąż niezadowolone, rozdrażnione i płaczliwe, nie potrafią się skoncentrować. Podczas karmienia są dość rozproszone, z tego względu też nie napijają się do syta.

W wyniku tego stare i świeże mleko miesza się w żołądku dziecka, co wywołuje zwiększone wzdęcia i bóle brzuszka. Takie dzieci często ulewają, płaczą, są spięte, często się wyginają na wszystkie strony. Podobnie mają i podczas spania. Nie wysypiają się dobrze, przez co nie są dostatecznie wypoczęte, nerwowe i wciąż potrzebują uwagi rodzica. Nie ma ochoty samo się bawić, pozycji na brzuszku nie lubi, a podczas komunikacji jest zdekoncentrowane.

Mamy do czynienia z tzw. zespołem nadmiernego pobudzenia, do którego dochodzi z najróżniejszych przyczyn. Może być to przyczyną stanu zdrowia dziecka, szybkiej obsługi dziecka, bądz niskim poziomem tlenu wewnątrz macicy bądz podczas porodu. Jak pomóc takim dzieciom?

W pierwszym rzędzie – spokojnym podejściem i delikatną manipulacją ruchową. Podczas odpoczynku, do spania i podczas codzienniej pielęgnacji bardzo pomocny jest becik puchowy, do którego dziecko zawiniemy i który trzymamy pod lekkim kątem do kłębuszka. Becik i pozycja zapewni dziecku poczucie bezpieczeństwa i ciepło, co uspokoi jego systém nerwowy, korzystnie wpłynie na zachowanie i samopoczucie. Podczas spania polecam również pierzową poduszkę. 

Jest aż niesamowite jak wielki i ważny wpływ ma na rozwój noworodka i niemowlaka puchowy becik i poduszka.

Wpływ ma nie tylko na ogólne uspokojenie, ale również na perystaltykę jelit i dobry sen.

 

Eva.K

Kąpanie w domu, we wannie

Dzień dobry Pani Kiedroňová,

mam 16 miesięcznego synka i nie chce się kąpać. Kiedy go daję do wody – strasznie płacze.

Zastanawiam się czy przyczyną nie może być to, że mu raz w tygodniu myję włosy i woda mu ścieka na buzię, czego najwyraźniej nie lubi. Tydzień temu  myłam mu główkę specjalnym szamponem na łojotok, ale miał po nim tłuste włosy, więc mu wymyłam jeszcze raz i od tego czasu kompletnie stracił ochotę na kąpanie. Kiedy tylko mu zanurzę w wodzie nóżki, zaczyna płakać i rozpina ramiona w geście odmowy. Potrzebuję porady co mam robić. Woda ma najwyżej 35 stopni, wcześniej ładnie współpracował.  Zachęta nową zabawką odpada. Syn nowe rzeczy odrzuca, albo musi się do nich długo przyzwyczajać. Niestety nie przyzwyczajałam go od pierwszych dni do wody na buzi, czasu niestety nie wrócę, a wierzę, że mycie włosów by było zdecydowanie łatwiejsze. Nie chciałabym go do kąpania zmuszać, aby to nie było jeszcze gorsze, proszę o pomoc.

Dziękuję za każdą radę, życzę miłego dnia, S.

 

Miła pani S.

Setki rodziców znalazło się już w podobnej sytuacji.

Szkoda, że nie mogłam Pani poradzić wcześniej, że dzieci należy delikatnie, z wrażliwością i miłością już od urodzenia każdy dzień kąpać i kłaść na plecy zanurzając również uszy, a także go podczas kąpania polewać mu wodą również główkę. Noworodkom i dzieciom do 5 m-ca życia to w ogóle nie przeszkadza, dlatego że wciąż jest u nich naturalna adaptacja do wodnego środowiska. Po tym czasie już zaczynają zapominać i woda na głowie wywołuje u nich wielki stres.

W tym momencie musi się pani uzbroić w cierpliwość.

Polecam synka nadal kąpać każdy dzień.  Proszę mu napuścić do wanny ok.6-7 cm wody i dać tam lalkę, którą wspólnie będziecie polewać wodą po główce, kłaść na plecy, uczyć wszelkie wodne zabawy.

Ważne by w trakcie była miła atmosfera, a wszystko co chce pani od syna – najpierw proszę pokazać na lalce. Proszę zachęcać małego by i on pokazywać wszystko na lalce. Może mu pani dać prysznic do ręki, by się z nią bawił.

Może go pani również brać ze sobą pod prysznic i służyć jako wzór. Proszę mu pokazać jak przyjemne jest kiedy woda spływa po głowie i twarzy.

Konieczne jest by być z jednej strony bardzo inspirującym i motywującym, a z drugiej strony cierpliwym, nie zmuszać go i nie robić nic na siłę. Proszę z nim dużo komunikować.

Życzę dużo cierpliwości i miłości,

pozdrawiam EK

Predylekcja główki

Szanowna pani Kiedroňová,

Mam 8 miesięcznego syna, od 3 m-cy ćwiczymy metodą Vojty ponieważ syn miał tendencję kierować główkę w prawo. Główka wydaje się już w porządku, ale podczas rehabilitacji powiedzieli mi, że ta predylekcja wciąż się pojawia (niestety również ją widzę). Czy oznacza to, że nie pozbawimy się tego problemu już nigdy?

Główkę ładnie obraca na obie strony, ale na prawą zdecydowanie łatwiej, sam się również obraca na obie strony, ale na prawą chętniej i częściej. Martwię się ponieważ kiedy śpi to najczęściej na prawej stronie, bądź z główką obróconą w prawo. Na rehabilitacji mi powiedzieli, że nie mam się tym przejmować, bo te mięśnie podczas snu są w stanie pasywnym i nic się nie dzieje, że lepiej pozwolić się dziecku wyspać niż go wciąż korygować. Ja jednak się obawiam, by nie miał zleżałą rączkę, albo żeby mu się nie spało źle. Mnie by się też nie podobało, gdybym całą noc spała na jednej stronie. Co mogę w związku z tym zrobić?

Na rehabilitację wciąż chodzimy, ale już nie ćwiczymy technikami Vojty, ale Bobatha na piłce, za bardzo nie chce raczkować, ani siedzieć, ale myślę, że ma jeszcze czas.

Bardzo dziękuję za odpowiedz, jestem pani wielką fanką,

z pozdrowieniami, V.

 

Miła pani V.

Bardzo polecam kłaść syna na puchową poduszkę jak do wózka tak do łóżeczka. Ciężka główka zapadnie do środka poduszki na pewne, równe podłoże, a boki poduszki mu zapewnią dobre podparcie i jakby ograniczenia z obu stron.

Kiedy dziecko uśnie proszę mu delikatnie podłożyć główkę z tyłu i od spodu ręką, lekko rozciągnąć szyję, wyrównać główkę do osi i położyć.

Po położeniu główki - poduszkę proszę ułożyć z obu stron tak by tworzyła ograniczenia.

Dzięki spaniu na poduszce, która zagrzewa obszar szyi, dziecko leży uwolnione i regularnie oddycha, a napięcie w szyi się uwolni z łatwością

Odpowiednią poduszkę znajdzie pani na stronie: www.kennyshop.cz.

Pozdrawiam, EK.

Masaż stóp u niemowląt

Dzień dobry pani Kiedroňová.

Chciałabym się spytać dlaczego nie poleca pani masowanie stóp niemowlętom? Mam informację, że taki masaż może zatrzymać rozwój dziecka… Proszę mi objaśnić w jaki sposób to może zatrzymać rozwój i jak nie powinno się masować stópek dziecka?

Problematyczne może być już same głaskanie stóp i masowanie każdego palca osobno – według Jany Hašplové, „Masaże dzieci i niemowląt”? Przecież na stopie są refleksyjne strefy wszystkich organów w ciele?

Dziękuję z góry za odpowiedz i życzę miłego dnia, JH.

 

Droga pani JH.

Stymulacja stóp wywołuje u noworodków i dzieci do 3 m-ca życia odruch napinania mięśni nóg. U niektórych więcej u innych mniej, zależy od stanu OUN (ośrodkowego układu nerwowego) po porodzie.

Można to zaobserwować kiedy dziecko leży na plecach i kiedy się nad niego pochylimy a dziecko poczuje, że może się oprzeć o nasz brzuch – odbija się.

Podobnie jest u nagiego dziecka w pozycji na brzuchu.

Chodzi mniej więcej o stymulację wrodzonego refleksu pełzania czy stania, ale u leżącego dziecka.

Żaden wrodzony refleks nie powinno się nadmiernie stymulować.

To powtarzające się drażnienie powoduje u dzieci nadmierne napięcie mięśniowe.

Te dzieci często spinają i krzyżują nóżki, opierają się o stopy i wyginają się do tyłu.

Generalnie masaże stóp uważam za bardzo pożyteczne i przyjemne, ale najlepiej zacząć z nimi po ukończeniu przez dziecko 3 miesięcy i to bardzo delikatnie.

Podczas masażu polecam jedną ręką przyciągnąć udo masowanej nóżki do brzuszka dziecka, a drugą delikatny masaż i wymianę.

Ważne by obserwować jak reaguje na to dziecko. Jeżeli jest spokojne, nie kopie nóżkami, nie napina się, wtedy nic się nie dzieje, jeżeli jednak masaż powoduje zwiększone napięcie mięśniowe w nóżkach,  lepiej masaż odłożyć na później.

Z pozdrowieniami

Eva Kiedroňová

Płacz przed snem

Witam, chciałam poprosić o radę. Mam 3,5 miesięcznego chłopczyka i wielkie problemy z usypianiem. Staram się go zawsze przez dzień zmęczyć zabawami, abym w momencie gdy zacznie ziewać i zaczną mu się zamykać oczka, mogła go położyć spać. Niestety przed każdym takim momentem zaczyna strasznie płakać. Próbowałam wszystkiego, ale sam nie jest w stanie się uspokoić, wciąż kopie nogami i macha rączkami, i z tego powodu prawdopodobnie nie może zasnąć. Kiedy go omotam kołderką, aby miał trochę ograniczony ruch i uspokoił się, zaczyna się strasznie wyginać i złościć. Jestem już trochę zdesperowana, czasami nawet nie uspokoi się gdy trzymam go w ramionach. Ma Pani jakąś radę by nie płakał? Będę wdzięczna za jakąkolwiek, dziękuję. L.

Droga Pani L.

Jest wiele powodów, dlaczego mały się tak zachowuje. Najczęstszą przyczyną jest ból brzucha. Dzieje się tak z powodu niedostatecznej perystaltyki jelit. To można najlepiej wspierać gdy zaraz po przebudzeniu dziecku zdejmiemy  pieluchę i pozwolimy mu swobodnie kopać nogami. Nawet jeśli wydaje się być głodny, lepiej nie karmić go od razu, ale jako pierwsze wprowadzić czynność dzięki której nie tylko uwolnią się gazy jelitowe, ale również rozpocznie się proces trawienia. Ideałem jest drażnić nóżki zabawką lub piłką - overballs. Bardzo pomaga, gdy zachęcimy dziecko, aby się przewróciło na bok, gdzie ponownie zachęcamy je do aktywnej pracy rączkami. Dodatkowo pomaga stymulowanie brzucha odpowiednia manipulacją w ramionach w pozycji kangura i konika.

Wieczorem, przed spaniem ważne jest, aby zaoferować dziecku regularne rytuały, a potem odpowiednie warunki do spania, tkj.: dobrze wentylowane i chłodne pomieszczenie oraz wygodną poduszkę i pierzynkę,na której może wyłącznie leżeć. Wtedy wystaczy je ubrać w kombinezon, aby sie nie przegrzał.

Życzę dużo cierpliwości i miłości.

PS: Wszystkie uchwyty i stymulację znajdzie Pani w naszych wideo kursach.

Ewa K.

Jaki jest najlepszy materac dla niemowlaka?

Dzień dobry, jak zapewne każda mama zastanawiałam się przed porodem nad najlepszym materacem do łóżeczka dla dziecka. Znajomy poradził mi jednego człowieka, który takie materace wyrabia i ma szeroką wiedzę (w odniesieniu do norm i standardów) jaką twardość by miał taki materac mieć. Zamówiliśmy u niego, ale na koniec  stało się tak, że córka (3 miesiące) śpi między mną i mężem w naszym łóżku (rozkładanej sofie) na której mamy materac z pianki pamięciowej. Zaczynam się jednak obawiać o poprawny rozwój ciała córki, czy ten materac nie jest dla niej za miękki, dlatego że między tym w jej łóżeczku a naszym jest spora różnica. Z drugiej strony faktem jest, że ten w łóżeczku wydaje mi się dość twardy i ja osobiście bym się na nim nie wyspała. Czytałam różne artykuły, w których się twierdzi, że położenie dziecka na twardy materac po tym jak było 9 miesięcy w miękkim otoczeniu jest dość nienaturalne. Jakie właściwie konsekwencje może mieć położenie tak małego dziecka na miękkim materacu? Od jakiego wieku można dziecko na twardy materac układać?

Dziękuję bardzo za odpowiedz.

 

Droga pani A.

Materac, który pani kupiła jest na pewno dobry, ale w pierwszych miesiącach jest bardzo ważne układać dziecko na dobrze wytrzepany becik puchowy i poduszeczkę, co zapewni mu nie tylko komfort, ale także poczucie bezpieczeństwa, pewności i ciepła.

Puchowe otoczenie jest idealne dlatego, że dziecko zapadnie się do niego aż na pewne, równe podłoże, a pierze skumuluje się po bokach becika, dzięki czemu dziecku podłoży nie tylko główkę, ale także wszystkie kończyny. Dziecko czuje się wygodnie, jak w gniazdeczku, może się uwolnić, prawidłowo oddychać i dobrze trawić.

Więcej o pierzynkach znajdzie pani na naszej stronie: https://www.kennyshop.cz/perinka-a-prislusenstvi/ oraz w 2 lekcji kursu wideo: „Czułe ramiona rodziców” - https://kurzy.evakiedronova.cz/.

Życzę miłego dnia i cudownych chwil podczas wychowywania dziecka.

Eva. K.

.

.

Kursy wideo on-line

Kurs on-line na DVD?

Czy po zakupie kursu w ideo online otrzymam również wersję na DVD?

Dziękuję P.

 

Odpowiedz:

Ten rodzaj kursu rozprzestrzeniamy tylko za pośrednictwem naszej strony.

Zgodnie z warunkami handlowymi będzie dostępny po zakupie na okres jednego roku.

W przypadku zainteresowania o przedłużenie będzie to możliwe za symboliczną opłatę.

Powodem tego jest nie tylko ochrona przed nieuprawnionym rozprzestrzenianiem, ale także możliwość aktualizacji informacji w kursach.

Jesteśmy przekonani, że ten format jest najlepszy z możliwych dla wszystkich.

Pozdrawiam, EK

Techniczne

Becik puchowy

Dzień dobry,

mam pytanie odnośnie becika puchowego - latawca, jak wygląda? Czy dołączony jest pas na obwiązanie dookoła, czy zapina się na guzik? Czy mogę ją używać jeśli mam alergię na roztocza, kurz...? Czy dysponuje Pani jakimś zdjęciem dziecka zawiniętego w pierzynkę?

Dziękuję za odpowiedz, I.

 

Droga Pani I,

Becik - latawiec, kształtem przypomina papierowy latawiec. Ma przedłużony koniec, którym przykrywamy nóżki.

Do solidnego zawinięcia dziecka wystarczą guziki, jest to wygodniejsze rozwiązanie. Jeśli jednak chciałaby Pani pas, może go Pani dodatkowo zamówić.

Becik wypełniamy czystym, odpylonym, dartym pierzem (80%) i puchem (20%), w którym nie są ani roztocza, ani kurz.

Wiele mam mających problem z alergią stosuje ją bezproblemowo.

Roztocza potrzebują do życia i rozmnażania się ciepło i wilgoć.

Aby w beciku nie zaczęły się rozmnażać roztocza, należy ją przed każdym użyciem dobrze przetrzepać, tak by dostało się do niej jak najwięcej powietrza.

Napowietrzenie pomoże także zapobiec powstawaniu wilgoci, która może się wytworzyć przez ślinę i pot.

W przypadku zamoczenia becika wystarczy wyprać poszewkę.

Powierzchnia wsadu z pierzem, czyli wsypa, jest impregnowana w sposób naturalny ciśnieniowo, gorącą parą i tłoczeniem, dlatego wystarczające jest powierzchniowe czyszczenie.

Impregnacja ta jednak z czasem i używaniem słabnie.

Przed użyciem becika dla kolejnego dziecka, radzę zanieść do pralni chemicznej, gdzie pierze wypiorą, odpylą i uszyją nową, impregnowaną wsypę.

W jaki sposób zawijać dziecko do pierzynki, kiedy i jak ją używać,  znajdzie Pani tutaj:

http://www.kennyshop.cz/page.html?chapter=0&id=30&zenid=t45t4h9fkss2cqkgssbvrquk52

Pozdrawiam serdecznie, E. K

Co w przypadku, że dziecko się wypróżni we wodzie?

W przypadku niemowląt bardzo często się zdarza, że wypróżnią się w trakcie prysznica jeszcze przed lekcją pływania. Jeśli się to nie uda, nie stanowi to większego problemu w przypadku moczu niemowląt, nie jest on bowiem niehigieniczniy, w zasadzie jest czysty i bez szkodliwych substancji.

Dzieci od najmłodszych lat, uczymy, że przed pływaniem powinny iść do nocnika lub toalety. Unik kału do wody zdarza się rzadko kiedy i można mu zabronić stosowaniem specjalnych majteczek z ciasnymi gumkami wokół ud.

Jaka jest temperatura wody w basenie?

W naszych ośrodkach, które dysponują własnym basenem, a służą wyłącznie naszym celom (Praha-Modřany, Praha-Benice, Třinec, Nový Jičín) woda jest ogrzewana do temperatury 30-32°C, temperatura powietrza na basenie wynosi prawie zawsze 31 °C. W ośrodkach, w których korzystamy z  wynajmowanych basenów (Valašské Meziříčí, Frýdek-Místek), temperatura wody wynosi 28-32°C.

Szkodliwość chloru dla małych dzieci

We wszystkich naszych basenach są określone przez Sanepid i regularnie kontrolowane minimalne i maksymalne limity chloru dla pływania niemowląt, nie ma więc podstaw do obaw.